fot. archiwum archidiecezjalne w Katowicach
fot. archiwum archidiecezjalne w Katowicach

ks. Masarczyk Antoni (ur. 17 lutego 1932,- zm. 28 marca 2019 r.)

Urodził się 17 lutego 1932 roku w Tarnowskich Górach. Przez niemal całe swoje kapłańskie życie związany był z Rowniem. W latach 50. ubiegłego wieku dojeżdżał z Boguszowic, gdzie sprawował posługę wikariusza. W zabytkowej XIX-wiecznej kaplicy przy ul. Rybnickiej, z obrazem znanego śląskiego malarza Jana Gajdy, odprawiał niedzielne msze święte. Przełomowym wydarzeniem dla Rownia było… nielegalne postawienie na ofiarowanym przez rolnika Konstantego Pawlasa polu drewnianej kaplicy. 8 grudnia 1957 roku kościółek poświęcił ksiądz Edward Tobola, boguszowicki proboszcz. Ówczesne władze nie zgadzały się bowiem na budowę kościoła w Rowniu. Ksiądz Antoni nie przestraszył się jednak komunistów – Mieliśmy z tego powodu poważne kłopoty. Władze państwowe nakazały rozebrać kaplicę, jednak postawa rowian była nieugięta i nasza świątynia stała dalej. Karano nos grzywnami, na które składali się mieszkańcy i wpłacali pieniądze do państwowej kasy. W końcu postanowiliśmy nie uiszczać więcej kar – opowiadał autorowi niniejszego tekstu sam duchowny. 1 września 1964 roku powierzono mu stałe duszpasterstwo i opiekę nad drewnianą kaplicą. Cztery lata później biskup Herbert Bednorz ustanowi! księdza Masarczyka rektorem w Rowniu.

Pierwszy proboszcz
Dekretem z 6 marca 1981 roku utworzono samodzielną parafię Niepokalanego Serca NMP, która swoim zasięgiem objęła Rowień i Folwarki. Pierwszym proboszczem został oczywiście ksiądz Antoni. Jednym z jego głównych zadań była budowa nowego kościoła i zaplecza. Władze wreszcie dały zezwolenie, ale póki co, na drugą z inwestycji. W 1989 roku ruszyły roboty. Najpierw wzniesiono probostwo z salkami katechetycznymi. Ksiądz Antoni zamieszkał w nim 23 października 1987 roku.

Kolejnym ważnym momentem było złożenie wniosku o pozwolenie na budowę nowego kościoła. Przygotowania trwały trzy lata. 10 marca 1986 roku ówczesny biskup ordynariusz Damian Zimon uzyskał wreszcie zgodę w urzędzie wojewódzkim. Projekt przewidywał postawie okazałej świątyni liczącej 600 metrów kwadratowych. Dokładnie dwa lata później obok czynnej przez cały czas drewnianej kaplicy, koparki wgryzły się w ziemię.

Własny kościół
W 1996 roku uroczyście poświęcono cztery jubileuszowe dzwony, które zawisną później na kościelnej wieży. Ufundowali je parafianie z okazji 50. rocznicy oddania narodu polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi. Dzwony odlała słynna firma ludwisarska Zbigniewa Felczyńskiego z Taciszowa, a poświęcił ksiądz prałat (dziś arcybiskup i metropolita katowicki) Wiktor Skworc. 17 grudnia 1998 roku ksiądz Masarczyk odprawił pierwszą msze w nowym kościele. Pół roku później abp Damian Zimoń poświęcił i konsekrował świątynię. W 1999 roku pierwszy rowieński proboszcz przeszedł na zasłużoną emeryturę. Niedługo potem został wyniesiony do godności kanonika honorowego Kapituły Metropolitalnej Katowickiej. W czerwcu 2015 roku obchodził 60-lecie święceń kapłańskich. To było święto wszystkich mieszkańców. Mszę św. koncelebrowało 12 kapłanów, w tym żorski dziekan, ksiądz prałat Stanisław Gańczorz. Homilię wygłosił ksiądz dr Rafał Masarczyk SDS, bratanek jubilata.

Jesień swojego życia, emerytowany ksiądz kanonik Antoni spędził u państwa Renaty i Adama Kawków. Miał tam bardzo dobrą opiekę, traktowali go jak członka swojej rodziny. Odszedł do domu Pana 28 marca w wieku 87 lat po krótkiej, ciężkiej chorobie.

2 kwietnia to oni poszli za swoim ukochanym kapłanem na nekropolię przy ulicy Lazurowej, gdzie spoczął wśród swoich parafian. Wcześniej tłumy mieszkańców, gości i wielu duchownych uczestniczyło we mszy św. pogrzebowej w kościele pod wezwaniem Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny.  Trudno przecenić jego zasługi dla miejscowej wspólnoty. Był zawsze z mieszkańcami – serdeczny, uśmiechnięty, pracowity i skromny. Przede wszystkim zbudował wspaniały kościół, przykuwający uwagę ciekawą architekturą. Strzelistą wieżę widać z daleka, jadąc autostradą Al albo drogą wojewódzką 935, można podziwiać wieżę z potężnymi dzwonami – pięknie oświetloną nocą. To wspólne dzieło zmarłego kapłana i mieszkańców. Cieszy! się dużym szacunkiem i sympatią wiernych.

Ksiądz Antoni był niezwykle uczciwym człowiekiem i kapłanem. To jego cecha ujmowała szczególnie mocno w sprawach dotyczących Kościoła – powiedziała mi jedna z parafianek.

źródło: Kalendarz Żorski 2020 
autor: Ireneusz Stajer